Tetraplegik • Mocz na posiew. - Strona 2
Strona 2 z 2

Re: Mocz na posiew.

: 06 kwie 2015, 16:43
autor: karmazyn
i jak będziesz u rodzinnego podpytaj czy na swoja bakterie możesz wsiąść monural, bo dobry jest na taka bakterie powinien zadziałać

Re: Mocz na posiew.

: 06 kwie 2015, 20:11
autor: janusz84
Dzięki karmazyn , muszę zacząć działać bo robi się nie ciekawie.

Re: Mocz na posiew.

: 09 kwie 2015, 00:49
autor: equinox
Monural jest związkiem chyba paru antybiotyków z przewagą furo......podają go nawet w szpitalu zapobiegawcso w zabiegach urologicznych powinno się wypić 2 saszetki i pomaga ale NIESTETY i tak po czasie bakterie wracają niestety jedyna szansa to podniesienie odporności co jest z wiekiem coraz trudniejsze
pozdrawiam
equinox

Re: Mocz na posiew.

: 09 kwie 2015, 09:59
autor: janusz84
W sprawie tych moich wyników napisałem do urologa , oto odpowiedz :

Wynik badania posiewu i antybiogramu na stronie 1.

Z racj ogolnego stanu zdrwia i konuicznych zbiego jest pan narazony na infekcje furagin jest sprawdzony lekiem bespiecznym nie tak agresynym jak antybiotyki no i jest na liscie inne leki zostawilbym na gorsze czasy.

Re: Mocz na posiew.

: 11 kwie 2015, 23:05
autor: janusz84
karmazyn pisze:i jak będziesz u rodzinnego podpytaj czy na swoja bakterie możesz wsiąść monural, bo dobry jest na taka bakterie powinien zadziałać
każdy lekarz leczy po swojemu [nie kazała monuralu] tym razem leukocyty 30/35 dostałem Cipropol ,10 dni 2x1 [500mg]
5 maja mam urologa ,przed zrobię badania ,zobaczę co on wymyśli ,wkurza mnie to ,ale co począć nie ma kasy na prywatne leczenie .[żeby coś to dało ]
pozdro.

Re: Mocz na posiew.

: 13 kwie 2015, 19:57
autor: msywula
janusz84 pisze:każdy lekarz leczy po swojemu [nie kazała monuralu] tym razem leukocyty 30/35 dostałem Cipropol, 10 dni 2x1 [500mg]. 5 maja mam urologa, przed zrobię badania, zobaczę co on wymyśli, wkurza mnie to, ale co począć nie ma kasy na prywatne leczenie.[żeby coś to dało]
pozdro.
To, że każdy lekarz... itp., to dobrze, bo odpowiada - szczęśliwie, coraz częściej na prawdę - za to, co robi. Faktem jest jednak, że lekarzowi nie wolno eksperymentować, więc w podobnej sytuacji nieomal każdy lekarz powinien postąpić podobnie. Kłopot w tym, że o słynnym powiedzeniu serialowego dr House'a: "każdy kłamie" zapominają wszyscy, łącznie, niestety, z lekarzami :-( Podstawową zasadą przy odczycie wyniku jakiegokolwiek badania, a w szczególności z zakresu laboratoryjnej analityki medycznej jest: NIE LECZY SIĘ WYNIKÓW BADAŃ, TYLKO CHOROBY! Powodów ku temu jest wiele choćby taki, że bardzo często co innego in vitro, a co innego in vivo. W efekcie części patogenów np. wewnątrzkomórkowych lub beztlenowych nie namierzymy i będziemy leczyć nie to, co trzeba. Innym powodem jest zafałszowanie jeszcze przed wykonaniem badania. Przykład: próbka/pojemnik moczu pobranego na posiew bakteriologiczny dojrzewa kilka godzin w torebce np. żony, bo wcześniej, przed dostarczeniem jej do laboratorium, żona musiała załatwić na mieście/w urzędach itp. kilka spraw nie cierpiących zwłoki. Sytuacji, które mogą mieć wpływ na brak efektu leczenia da się wymienić całe tuziny. Niestety, tylko fachowiec jest w stanie swoim umysłem ten ogrom ogarnąć i to pod warunkiem, że nikt niczego przed nim nie ukrywa (zanieczyszczenie próbki, przetrzymywanie próbki, pobranie niezgodne z zasadami: pierwsza mikcja poranna, po min. 4 godz. snu, ze środkowej partii, u zacewnikowanych - po wymianie cewnika itp., itd.). Do tego, przy stosowaniu leków (również antybiotyków) trzeba pamiętać, że będą działać tylko wtedy, kiedy dotrą do celu. Przykład: antybiotyk w tabletce, którą popijemy np. herbatą z cytryna ulegnie zniszczeniu jeszcze przed wchłonięciem z przewodu pokarmowego. Ropni nie leczy się antybiotykami, bo antybiotyki nie przenikają przez ich torebkę, zaś podane do wnętrza ropnia nie działają, bo ulegają gwałtownemu rozkładowi. Drogi moczowe mają wiele pułapek: prostata, kamienie, najądrza/jądra, uchyłki, mikroropnie i inne. U kobiet też dałoby się co najmniej takie samo co nieco wymienić.
Rozumiem, że sytuacje niejasne i nietypowe potrafią wkurzać, ale czasem zdawałoby się proste sprawy, nie wiedzieć dlaczego, są niewyobrażalnie zagmatwane i tylko wiedza i dociekliwość fachowca (fachowca nie znaczy wcale prywaciarza!) pozwalają rozwiązać problemy pozornie nierozwiązywalne.

Re: Mocz na posiew.

: 14 kwie 2015, 19:01
autor: janusz84
Są to cenne i trafne uwagi o których czasem warto przypomnieć .

Re: Mocz na posiew.

: 02 lip 2015, 20:58
autor: janusz84
Tak na marginesie bakterie mam nadal ale skoro Pan urolog twierdzi że to normalne więc się tym przestałem przejmować i funkcjonuje normalnie , a że to człek uczony więc słucham Pana Doktora.
Będąc dobrej myśli pozdrawiam FORUM.

Re: Mocz na posiew.

: 03 lip 2015, 15:58
autor: Marcel
Mój lekarz rodzinny, urolog, nefrolog powtarzają mi tak."Do póki nie masz temperatury, krwiomoczu, to nie bierz antybiotyków"A bakterie w takich stanach będą zawsze.Pić dużo, witamina C 1000 rozpuścić i wypić oraz rumianek polecam wypić.Mi pomaga przegonić na kilka dni dolegliwości związane z infekcją.

Re: Mocz na posiew.

: 28 lip 2015, 17:51
autor: janusz84
Wczoraj nasikałem do sterylnego kubeczka i mocz pojechał do laboratorium [ prywatnie 9 zł] na ogólne badanie.
dziś odebrałem wynik :i w skrócie tak jest

leukocyty w osadzie 2-3 w.p.w.
erytrocyty świeże 1-3 w.p.w.
inne bakterie pojedyncze
a pozostałe - nie stwierdzono
po tych ostatnich perypetiach w szpitalu myślę że to niezły wynik .lekarza nie pytałem bo już go nie było
nadal opukuje,leci dobrze, a cewnikowany jestem sporadycznie aby sprawdzić zaległości albo jak gdzieś dalej na parę godzin znikam .
pozdrawiam .