Tetraplegik • * i macierzyństwo.
Strona 1 z 5

* i macierzyństwo.

: 07 paź 2004, 19:45
autor: kucolot
Jestem już 16 lat po wypadku i dopiero z tej strony dowiedziałam się,że tacy ludzie jak ja mają problemy z uprawianiem sexu.Ja nigdy tego problemu nie miałam.Nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy mieć dzieci?Mam cztroletniego synka i w przyszłości chcę mieć jeszcze jedno dziecko.Ciążę przeszłam bez żadnych komplikacji.Moje życie seksualne jest bardzo udane i nie sprawia mi ani mojemu mężowi żadnych trudności.Jeśli to możliwe to trzeba żyć normalnie. :lol:

: 25 paź 2004, 17:41
autor: tetrus
Pewnie ze trzeba a nawet nalezy. Nie a nic przyjemniejszego jak odrobina sexu :D

: 26 paź 2004, 12:41
autor: Krzyżak
Ale * to nie wszystko, to tylko przyjemny dodatek :lol: :twisted:

: 26 paź 2004, 21:23
autor: agusia
Za to jaki przyjemny... :D

: 27 paź 2004, 13:05
autor: Krzyżak
Nawet nie ośmieliłbym się zaprzeczyć :lol: :twisted: 8)

: 27 paź 2004, 13:21
autor: agusia
No ja myślę :D

: 27 paź 2004, 18:56
autor: Krzyżak
choć tetra czerpią z niego mniej korzyści niż chodziaki, a szkoda :cry:

: 27 paź 2004, 19:29
autor: agusia
To musiałbyś porozmawiać z moim tetra, on w każdym bądź razie nie narzeka :wink: .

: 27 paź 2004, 21:08
autor: Joanna
Krzyżak pisze:choć tetra czerpią z niego mniej korzyści niż chodziaki, a szkoda :cry:
Myślę, że nie do końca masz tu rację ...
Każdy przeżywa to zupełnie inaczej ... a przyjemności można czerpać wiele ... w przypadku tetra wcale nie jest źle ... jeszcze wszystko przed Tobą :wink:

: 28 paź 2004, 13:43
autor: Krzyżak
Joanna pisze:Każdy przeżywa to zupełnie inaczej ... a przyjemności można czerpać wiele ..
W pełni się z Tobą zgadzam. Korzyści, przyjmność czy doznania psychiczne dla obu stron są porównywalnie satysfakcjonujące :D jednak ja miałem na myśli doznania czysto fizyczne. :cry:

: 28 paź 2004, 15:07
autor: Joanna
Krzyżak pisze:... ja miałem na myśli doznania czysto fizyczne. :cry:
Rozumiem doskonale co miałeś na myśli ... ale tak naprawdę wszystko mieści się w głowie ... przynajmniej ja to tak widzę ;)

: 28 paź 2004, 18:11
autor: equinox
Joanna pisze:Krzyżak napisał:
choć tetra czerpią z niego mniej korzyści niż chodziaki, a szkoda


Myślę, że nie do końca masz tu rację ...
Każdy przeżywa to zupełnie inaczej ... a przyjemności można czerpać wiele ... w przypadku tetra wcale nie jest źle ... jeszcze wszystko przed Tobą
_________________
życie jest zbyt piękne żeby się poddawać ...
Nie oszukujmy się Krzyżak ma racje :!: niestety :(
equinox

: 28 paź 2004, 19:20
autor: Joanna
Ok ... macie rację ... może i chodziaki rzeczywiście czerpią wiele korzyści z seksu - ale zastanówcie się czy potrafią to docenić ?
A poza tym nie macie aż takich powodów do narzekań - pomyślcie sobie w jakiej sytuacji sa paraplegicy ... uwierzcie mi, że ich sytuacja jest o wiele gorsza niż Wasza ...

: 28 paź 2004, 20:34
autor: MaY
Pozwólcie że się wtrącę.
Myślę sobie że wchodzicie na tereny wartości w seksie dla obu płci.
Facet to "fizyczniak" nas raduje fizyczność, sprawność, moc, no i siła erekcji, tak więc to co dzieje się poniżej pasa dla faceta jest istotne.
(Tak nas po części wychowano, taka jest kultura) Tego akurat jestem pewien jako facet. Mamy to chyba w podświadomości i to przenosimy na inne pola męskiej działalności...
Kobiety są bardziej zmysłowe, je interesuje bardziej psyche, (soma jest na drugim miejscu) Choć to i nie reguła...
Pamiętacie czynniki yang i ing? (może nie tak to się pisze ...)
Wzajemnie się przenikają.
Ale nie ma się co oszukiwać wypadek, niepełnosprawność są jakimś egzaminem dla związku.
Tak sobie myślę, jeśli coś nie grało wcześniej, to wypadek jest tylko katalizatorem rozwodu...
Zresztą te sprawy są ogromnie delikatne.
Ludzie różne głupoty gadają w stresie...
Joasiu, jakie to korzyści czerpią chodziaki z seksu?
To zależy tylko od tego co szukamy w nim.

: 28 paź 2004, 20:54
autor: Joanna
Przykro mi May, ale nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie ... Nie jestem chodziakiem ... A to co napisałam było skierowane do panów, którzy się tu nad sobą poniekąd użalają ... bez urazy ...
I masz rację - kobiety rzeczywiście podchodzą do tematu seksu zupełnie inaczej niż panowie ... bardziej emocjonalnie ... szkoda, że panowie nie zawsze tak go odbierają, ale to już zupełnie inny temat ;)