Poznajmy się!!!

Towarzyskie pogaduchy, niekoniecznie przy kawie.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Ala
gawędziarz
Posty: 80
Rejestracja: 10 lis 2004, 15:21
Lokalizacja: Pi?a

Poznajmy się!!!

Post autor: Ala »

Witam mam propozycję co do nowego tematu na forum. Co powiedzielibyście gdybyśmy zaczęli pisać własne historie ??? Tak naprawdę to mało wiemy o sobie i się nie znamy!!! Może ja zacznę od siebie aby pociągnąć łańcuszek chętnych, pozdrawiam :)

Urodziłam się 1kwietnia 1986 r. (to nie jest prima aprilis). Ciąża mojej mamy przebiegała dobrze i nikt nie przypuszczał że urodzę się niepełnosprawna. jEDNAK STA√¢ÀÜ≈°√ɂİ√Ǭ¨√Ǭ£O SIę INACZEJ. Urodziłam sie z rozszczepem kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. Tak brzmiała diagnoza lekarzy z Poznania, do którego zostałam przewieziona z Piły. W pierwszej dobie życia miałam pierwszą operację pod narkozą ( do dziasiaj się dziwię jak lekarze mogą operować takie małe dzieci). Po 2 tygodniach pobytu w szpitalu wróciłam d domku. Moja niepełnosprawność była dla wszystkich tragedią i szokiem. W 6 tygodniu życia znowu trafiłam do szpitala. Miałam wstawioną zastawkę z powodu wodogłowia, które sie rozwijało. Potem zaczęła się żmudna i długa rehabilitacja, która dała tyle że teraz mogę się poruszać na aktywnym wózku. :) Z tego się cieszę. W wieku 6 lat poszłam do przedszkola integracyjnego w Pile. Dobrze wspominam ten okres. Po zerówce nadszedł czas na Szkołę Podstawową , no i w tym momencie już się zaczęęły schody. Piła jest bardzo zacofanym miastem pod względem niepełnosprawnych :(. Moi rodzice musieli walczyć o to abym mogła iść do normalnej szkoły. Do pierwszej klasy poszłam na wózku sprowadzonym specjalnie dla mnie przez znajomych z Norwegii. Przetrwał 6 lat. Rehabilitację miałam cały czas za co dziękuje wszystkim ludziom którzy mi pomogli. W 1997r. przeprowadziłam sie do bloku bez schodów, to sprawiło ze nie trzeba było mnie nosić. Wcześniej mieszkałam na 1 piętrze i był ztym problem. 14 maja 1997r. spotkał mnie największy dotychczasowy cios : śmierć mojego taty. Bardzo ją przeżyłam, ale cóż trzeba było iść dalej z podniesioną głową. Czekała na mnie nowa szkoła, nauczyciele itd. W 1998 roku pojechałam na 1 w życiu obóz sama!!! Byłam tam dwa razy po czym zmieniłam miejsce i nad morzem poznałam 1 osobę która bardzo mi pomogła i uświadomiła mi wiele wżnych spraw. Potem kolejne obozy, pierwsze miłości itd. Sami sie domyślcie . W wieku 13 lat świat załamał mi się po raz drugi. Dowiedziałam się że nie będę chodzić!!!! A cały czas przez te wszystkie lata wierzyłam w to. No i od tego momentu przestałam się łudzić , zaczęłam sobie układać sobie życie na wózku. Zastanawiałam się jak będzie ono wyglądało za 10 lat??? Odpowiedzi szukam do dzisiaj :) W 2002 roku wystąpiłam 2 razy w TVN-ie, "Zielone Drzwi" Była to dla mnie niezła przygoda :) Wspominam ją do dzisiaj . Rok później zakochałam się na zabój :jupi: Potem był pierwszy pocałunek... pierwszy dotyk... pierwszy seks... Było ciężko ale jakoś poszło. Jesteśmy razem półtora roku :) Mariusz to dobry facet chociaż ma czasem swoje odchyły jak każdy :( Teraz mam 1 8 lat i stoję przed trudnym wyborem : Iść na studia czy nie iść??? Tego jeszcze nie wie,m. co do Mariusza to planujemy wspólne zycie i powiększenie rodzinki!!! To by było w sumie na tyle ( dalszymi operacjami nie chcę zanudzać ) Pozdrawiam
?ycie jest pi?kne
Awatar użytkownika
welski
gaduła
Posty: 785
Rejestracja: 18 lis 2006, 12:45

Post autor: welski »

jestem za i powedzenia. "nawet się rymuje " :P
Jeste?my Sk?adakami! sk?adniki: my i w?zki
2 wersja: le?ymy lub siedzimy ;)
ODPOWIEDZ