Czy tetrus na wózku może polubić zimę i jak u Was z zim

Towarzyskie pogaduchy, niekoniecznie przy kawie.

Moderator: Moderatorzy

mirekzmarek
cicha woda
Posty: 31
Rejestracja: 29 lis 2004, 22:04
Lokalizacja: Marki k/w-wy

Czy tetrus na wózku może polubić zimę i jak u Was z zim

Post autor: mirekzmarek »

Kiedyś bardzo nie lubiłem zimy. No bo jak tu lubić zimę kiedy było się samotnym i jak wyjść na spacer kiedy jest bardzo zimno, ręce marzną, zakopujemy się w śniegu, oblodzone chodniki i wogóle nie to co wiosna i lato. Kiedyś nie było sprzętu typu ocieplacze i dobry terenowy wózek elektryczny który teraz pomaga nie bać się zimy.

Czemu ja już nawet trochę lubie zimę ?

Na pewno główny powód że się zimy nie boję, bo już jestem z żoną we dwoje.

Uwielbiamy z żoną długie wycieczki wózkowo rowerowe, a w tym roku przejechaliśmy już ponad 2500 kilometrów. Ja na moim wózku elektrycznym INVOCARE G40 o szybkości 11 km/h a żona na rowerze.
To że prowadzę z żoną mała firmę nie przeszkadza nam żeby wygospodarować czas na wędrówki .
Także częściej zimą jeżdzimy z żoną do kina czy do supermarketu na wózku i rowerze niż samochodem.
Zimą bardzo często wyjeżdżamy na spacery nawet nieraz w duży mróz, a dzień jest pogodny i jeśli nie ma lodu na drodze.
Nieraz ludzie pytają się żony w sklepie czy mnie jak wam się chce się jeżdzić tak zimą i co tu odpowiedzieć.
To proste, lubimy takie wycieczki a także trzeba korzystać z życia, nie marnowaać czasu siedząc przed telewizorem i nadrabiać ten stracony czas. Kiedy jest słoneczny lub pogodny ale nawet mrożny dzień nie wytrzymujemy żeby chociaż trochę nie pojeździć, popstrykać zdjęć w lesie co bardzo lubię.
Kiedy drogi są oblodzone i żona nie może jechać na rowerze bo jest ślisko to dołączam do wózka elektrycznego specjalną przyczepkę zrobioną dla żony z wózka inwalidzkiego i jedziemy na spacer.
Ciekawie to wygląda taki przegubowiec, a kierowcy w samochodach śmiesznie się na nas oglądają.

Jak przygotować się do takich spacerów w zimę?
Napewno zawsze warto być przynajmiej z kimś kto pomorze w potrzebie a szczególnie jeśli wybieramy się do lasu.
W zimę bardzo przydaje się elektryczny wózek terenowy z przednim napędem. Kupiłem parę lat temu dwa super ocieplacze do jazdy w zimie wózkiem i zawsze w tym jeżdżę zimą, do tego ciepła kurtka, czapa, ciepłe rękawice i śmigamy po lesie nieraz po parę godzin. Zawsze mamy 2 telefony przy sobie na wypadek awarii.
Żona zawsze ciepło ubrana, zaszczepieni na grypkę i jak do tej pory od paru lat bez przeziębień choć nieraz nieżle przemarznięci zawsze cało wracamy do ciepłego domu.
Miło się też wspomina takie zimowe wycieczki.
Zimę można trochę polubić nawet bedąc na wózku, tylko trzeba się odpowiednio przygotować i polubić spacery nawet zimą.
Dzisiaj zrobiliśmy sobie też krótki 1 godzinny spacer do lasu. Żona na piechotę z pieskiem a, ja na wózku.
√¢ÀÜ≈°√ɂİ√Ǭ¨√Ǭ£adnie wyglądają oblodzone drzewa w lesie.

Napiszcie jak wy znosicie zimę, czy często jeździcie zimą na spacery i ogólnie jak sobie radzić zimą żeby nuda i depresja nas nie dopadła.

Wesołych i pogodnych świąt życzę i szczęśliwego Nowego Roku.

Mirek
Ciekawy

Post autor: Ciekawy »

Ja wychodze tylko jak musze po zakupy albo cos A co do depresji ;-) to juz inna sprawa ... U mnie wyglada to tak zapraszam znajomych i ogladamy filmy delektujac sie drinkiem lub przyjezdza dziewczyna i wtedu juz zadna deprecha niestraszna
ODPOWIEDZ