akumulatory do wózków

O wózkach i nie tylko.

Moderator: Moderatorzy

jacek

akumulatory do wózków

Post autor: jacek »

Gdzie można kupić akumulatory do wózka bo dystrybutor nie
chce sprowadzać części. Gąsienice musiałem robić sam klejąc
żeberka do pasa rolniczego
POMOCY
Barbara

Post autor: Barbara »

do wózka potrzebne są akumulatory EC o głębokim rozładowaniu i można je kupić płacąc za przesyłkę tu http://www.aval.com.pl
Awatar użytkownika
ratelmax
gawędziarz
Posty: 55
Rejestracja: 05 sty 2006, 19:05

Post autor: ratelmax »

To jest firma która robi takie akumulatory http://www.yuapol.pl/
darksideofthemoon

Post autor: darksideofthemoon »

Pisalem juz wczesniej o akumulatorach żelowych sprzedaje je firma K.STEFAńSKI www.k.stefanski.com.pl, obiecali wczoraj wrzucic informacje na strone www i dzis sprawdzalem rzeczywiscie sa.
Gość

Post autor: Gość »

przepraszam w odnosniku mi sie przecinek dopisal ;)

www.k.stefanski.com.pl
go?

Re: akumulatory do wózków

Post autor: go? »

jacek pisze:Gdzie można kupić akumulatory do wózka bo dystrybutor nie
chce sprowadzać części. Gąsienice musiałem robić sam klejąc
żeberka do pasa rolniczego
POMOCY
Tak niestety jest jak kupujesz u nieautoryzowanych dostawców.
Na rynku tylko nieliczni są autoryzowanymi przedstawicielami tj mają umowy, zagwarantowane części, szkolenia.

Taką firmą jest APCO i reprezentuje w Polsce Permobila.

www.apco.com.pl

Popytaj u nich co stosuje Permobil. Czasami sam wózek przez kiepski system elektryczny niszczy akumulatory, a czasami to kiepska ładowarka. Permobile jeżdżą dziesiątki lat i zużycie akumulatorów jest, ale w normie :).
Zakup dobrego sprzętu, a w tym i akumulatora na dłuższą metę zawsze się opłaci.
Woj

Post autor: Woj »

Ach i znowu te APCO balsam na wszystko.
:D
Ale tak poważnie to fakt dobrze trzeba się zastanowić. Wiele pojawiło się różnych chińskich wynalazków wyglądają może i ładnie (rzecz gustu) ale potem może być problem np. z zawieszeniem, bateriami no i sterowaniem.
Choć nie powiem Rehapoli też zdarzają się wózki piatkowe lub poniedziałkowe - tam długo trwa ale części są.
Ja tam jestem zwolennikiem niemieckiej myśli technicznej jeśli chodzi o napęd elektryczny. A najlepszą wizytówką firmy są wózki 15 letnie MEYRY które wciąż "niosą" użytkowników.
Sam znam osoby, które zainwestowały w MEYRę albo INVACARE i w zeszłym roku po 5 latach dobrały drugi wózek a ten pierwszy jest w pełni sprawny z orginalnymi bateriami

Pozdrawiam
go?

Post autor: go? »

Woj pisze:Ach i znowu te APCO balsam na wszystko.
:D
Jasne, że nie na wzystko :wink: Kataru chyba nie leczą.
A poważnie, firma raczej ma bardzo skromną reklamę. A o Permobilu w Polsce mało kto wie. O innych firmach wiele osób tu pisało - więc po co za innymi powtarzać? Z drugiej strony jak wchodzi taka firma jak Permobil to "szkoda o tym ne wiedzieć" :D. Wiecie o tym, że wózki elektryczne wymyślił PERMOBIL? Pare osób wie i już w Polsce z tego korzysta :). Widziałem muzeum Permobila - najstarsze egzemplarze są stale na chodzie i nie tylko w muzeum. Niemiecka myśl techniczna jest super, ale jeszcze lepsza w rehabilitacji i medycynie jest szwedzka :D

Pozdrawiam,
go?ciu

Post autor: go?ciu »

korekta historyczna - Permobil jest najstarszą obecnie działającą firmą produkiującą elektryki
Woj

Post autor: Woj »

Wymyśleć to jedno a rozwój to drugie. Czasem lubię być zgryźliwy wieć sory.
Z tego co się orintuję na świecie bardzo mocno stoi Sunr... (jak się to pisze - te co reha fund sprzedaje) a ja osobiście uważam że te wózki to siano.
Bardzo możliwe że Permobil w niczym nie ustępuje np. Meyrze ale ja jestem prostym ludkiem i jak widzę człowieka na błyszczącym czołgu made in germany, który jeździ już 15 lat to mam szacuneczek.

Pozdrawiam
go?

Post autor: go? »

Woj pisze:Wymyśleć to jedno a rozwój to drugie. Czasem lubię być zgryźliwy wieć sory.
Z tego co się orintuję na świecie bardzo mocno stoi Sunr... (jak się to pisze - te co reha fund sprzedaje) a ja osobiście uważam że te wózki to siano.
Bardzo możliwe że Permobil w niczym nie ustępuje np. Meyrze ale ja jestem prostym ludkiem i jak widzę człowieka na błyszczącym czołgu made in germany, który jeździ już 15 lat to mam szacuneczek.

Pozdrawiam
W Szwecji Permobil jest synonimem elektryka, jak w Polsce odkurzacz to Elektrolux, lub KlaxOn to sygnał. Permobil znacznie koncepcyjnie i technologicznie przewyższa Meyrę. Nie jest to produkt masowy, a za to mocno customizowany (ale słowo). Bardzo "blisko człowieka" i indywidualnych potrzeb, nawet bardzo wymagających użytkowników. To tak jak porównanie wózka manualnego - krzyżaka z aktywnym. I tu zaskoczka - Aktywna w Polsce to "przez" Permobila :)

Zdrówka
Go?

Post autor: Go? »

Jak sam wspominasz w Szwecji.
W Polsce Reha-Pola-a też jest rozpoznawana i myślę że ma ok 70-80% rynku standardów i wózków specjalistycznych a w mojej opini jest synonimem niedopracowania.
Powiem tak nie znam Permobila z praktyki, o istnieniu firmy zresztą dowiedziałem się w zeszłym roku grzebiąc w googlach. Ten wózek terenowy wygląda czadersko ale pozostałe wózki - sory ale na oko to nie powalają. Jestem ciekawy ich właściwości w terenie - może będzie okazja wypróbować np. w √¢ÀÜ≈°√ɂİ√Ǭ¨√Ǭ£odzi na targach.
Co do indywidualności wózków (bo chyba oto ci chodziło pisząc te dziwne słowo) to właściwie każda wymieniona tu zachodnia firma pozwala idywidualnie dobrać osprzęt do potrzeb i preferencji więc to nie jest argument.
Generelnie PERMOBIL w kwestii wózków elektryczny to kolejna nowa firma która chce zaistnieć na polskim rynku i nie ma się czym na razie zachwycać.
Natomiast jeśli chodzi o Pantere to fakt razem z tym wózkiem (lub nawet na nim) powstawał polski ruch AR i to u nas może być postrzegane jako pewien synonim.
No to tyle w kwestii akumulatorów :lol:
Pozdr
Woj

Post autor: Woj »

A tak z ciekawości to skoro najstarsza to działa od kiedy?
go?

Post autor: go? »

@ W Polsce Reha-Pola-a też jest rozpoznawana i myślę że ma ok 70-80% rynku standardów i wózków specjalistycznych a w mojej opini jest synonimem niedopracowania..


To są bardzo intersujące informacje….. dla Permobila.
Czy masz jakieś badania na temat udziałów firm w tym rynku i rozpoznawalności marki?
Bo ja myślę, że Permobil właśnie teraz podpisał kontrakt z APCO, bo już jest jakiś kawałek systemu finansowania elektryków i ludzie inne „marki” (przez małe m) "poznali" i będą poszukiwać czegoś naprawdę dobrego. Rynek po prostu dojrzał 

A teraz o akumulatorach :lol:

W całej Skandynawii króluje Permobil, bo tam jest wściekle zimno. Wyobraź sobie sprzęt, który jeździ ¾ czy 1/2 roku przy minus 30 – 40 stopniach – jakie akumulatory to wytrzymają (i jaki wózek)?
Na północy to albo Permobil albo nic. Polska to kraj północny, niestety – przynajmniej dla accu :)


@Ten wózek terenowy wygląda czadersko

Jeździłem na nim - jeździ też czadersko :wink:

@ale pozostałe wózki - sory ale na oko to nie powalają.

Sporo tytanu i węgla, kawał kompa w środku, super wykonanie i wachlarz akcesoriów jak się masz, no i ta funkcjonalność i trwałość.


@Co do indywidualności wózków (bo chyba oto ci chodziło pisząc te dziwne słowo) to właściwie każda wymieniona tu zachodnia firma pozwala idywidualnie dobrać osprzęt do potrzeb i preferencji więc to nie jest argument.

Otóż jest - tu nie chodzi tylko o dobór, ale o bardzo precyzyjne skonfigurowanie wózka i sterowania, zaprojektowanie, w razie potrzeb i budowę dodatkowych elementów wyposażenia (specjalny soft też) – firma ma bardzo rozbudowany dział - nazwijmy to indywidualizacji. Dostosowują - "przebudowują"v też auta do potrzeb „elektrycznych” kierowców – do Voyagera włącznie.

@Generelnie PERMOBIL w kwestii wózków elektryczny to kolejna nowa firma która chce zaistnieć na polskim rynku i nie ma się czym na razie zachwycać.

No właśnie, że jest. Kto raz „usiadł” na Permobila - o niczym innym nie chce słyszeć :D

Pzdr
Woj

Post autor: Woj »

Widzę że wywiązała się ciekawa dyskusja o akumulatorach.

*W całej Skandynawii króluje Permobil, bo tam jest wściekle zimno. Wyobraź sobie sprzęt, który jeździ ¾ czy 1/2 roku przy minus 30 – 40 stopniach – jakie akumulatory to wytrzymają (i jaki wózek)?
Na północy to albo Permobil albo nic. Polska to kraj północny, niestety – przynajmniej dla accu

To tak jakbyś czytał slogan z reklamówki. Producenci wózków nie zajmują się tworzeniem akumulatorów oni po prostu je stosują. Więc o tym czy coś wytrzyma w danej temp. czy nie zależy tylko od solidności doboru. Ja powiem tak nie spotkałem się z użytkownikiem wózków Meyry lub Invacera, którzy mieli by problemy z akum. co się trafia dla tych jeżdzących innymi wózkami. Choć ja jestem zdania że i najlepszą baterię można szybko zarżnąć. Nie wiem jak w Invac... ale w Meyrach siedzą solidne baterie vartowskie.

*Czy masz jakieś badania na temat udziałów firm w tym rynku i rozpoznawalności marki?

Co do badań to każdy kto siedzi w branży pewne prawidłowości widzi. Ja te swoje obserwacje prowadzę od 1990 roku.

*Sporo tytanu i węgla, kawał kompa w środku, super wykonanie i wachlarz akcesoriów jak się masz, no i ta funkcjonalność i trwałość.

Powiem szczerze nie wiem jak jest z materiałami u takich producentów jak MEYRA i Invacare - jedno jest pewne wózki żywotne. Co do tego kompa to na chwilę obecną zdecydowana większość sterowników ma w sobie jakiś procesorek. Bardziej zaawansowane rozwiązania jak np. MEYRA CAN to już prawdziwy procesor. Który poza wieloma wodotryskami pozwala na samodzielne programowanie charakterystyki wózka, a specjaliści po podłączeniu komputera z odpowiednim softem mogą zrobić o wile więcej. Co do wachlarza akcesoriów to zastanawiam mnie co takiego nowatorskiego wymyślił PERMOBIL - może nie widziałeś kart zamówień do wózków MEYRY i Invacera - dodatki do wyboru do koloru. Co do funkcjonalności to niech się wypowiedzą użytkownicy a żywotności to sam znajdziesz odpowiedź jak przyjrzysz się na jakich to starych wynalazkach z darów jeżdzą ludzie. To co wyżej powiedziałem to także odpowiedź na indywidualność bo zestawienie wózka z pewnych klocków daje indywidualność.

Odnoszę takie wrażenie że wiesz sporo o PERMOBILU ale brakuje Ci informacji o konkurentach.
Próbowałem znaleźć info na stronie Permobila od kiedy działają. Meyra tworzy wózki też te napędzane od 1936 roku bez przerwy. W dziedzinie rehabilitacji niemcy mają tak duże doświadczenie z uwagi na swoją waleczność, która przysparzała im wielu inwalidów wojennych, których trzeba była jakoś usprawnić. Np. niemiecki ottobock to wyrocznia w zakresie protezoplastyki.

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ