Moje urządzenia samoróbki

Tu można pisać na każdy temat.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
robak
gaduła
Posty: 1044
Rejestracja: 16 gru 2009, 15:06
Kontakt:

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: robak » 14 wrz 2019, 11:42

tetrus97 pisze:
14 wrz 2019, 08:36
Zapalarka jest dobrym rozwiązaniem w domu. Trochę jednak dziwnie byłoby wychodzić z nią na miasto lub do knajpy. Przydałoby się coś mniejszego.
Wiesz Nie zawsze wszystko idzie w parze A w ogóle już u nas. Bardzo często u nas jest tak że jak jest dostępny dla nas to wygląda tak jakby z innego świata. Zawsze jak wyciągniesz takiego pistoleta w restauracji możesz powiedzieć że właśnie wracasz z cmentarza😁. Ale masz tutaj taką jedną zapalniczkę gdzie ta rolka Chowa się do środka to ona będzie mała nie będzie tak rzucała się w oczy A jak będziesz chciał zapalić to zębami rurkę wyciągasz No i strzelasz. https://allegro.pl/oferta/zapalniczka-g ... 7152966736
zielono mi C5

Awatar użytkownika
tetrus97
gaduła
Posty: 216
Rejestracja: 05 wrz 2013, 11:59
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: tetrus97 » 15 wrz 2019, 08:31

Ta zapalarka składana jest już rozwiązaniem do zaakceptowania. Dzięki :|

Awatar użytkownika
robak
gaduła
Posty: 1044
Rejestracja: 16 gru 2009, 15:06
Kontakt:

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: robak » 25 wrz 2019, 01:47

Patenty zrobiony na drukarce 3D.
https://youtu.be/TuP46y2ltZs
zielono mi C5

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 03 paź 2019, 12:27

Moje urządzenia samoróbki.
1. Zasilacz stabilizowany z regulacją.
Zaczynam od najstarszego urządzenia, które jeszcze funkcjonuje. Zgodnie z zasadą "co było a nie jest nie pisze się w rejestr" nie podaję poprzednich, ani późniejszych obecnie nie używanych. Wykonałem to jeszcze jako OP ale podaję bo obecnie jeszcze ciągle go używam. Zdjęcie w załączeniu. Na środku u dołu zasilacza jest typ: Z-4/18/75. Oznacza to: zasilacz czwarty, urządzenie osiemnaste, rok 1975. Numerowałem wtedy swoje samoróbki. Czy są teraz jakieś urządzenia, które pracują lub będą pracowały 44 lata? Większość części do tego urządzenia kupowane były jako niepełnowartościowe lub wymontowane z urządzeń złomowanych. Za komuny sklepy były puste. Kupowanie często polegało na „załatwianiu”.
Parametry zasilacza:
Napięcie stabilizowane regulowane płynnie w 2 podzakresach 2-15V, 4-30V.
Ogranicznik prądowy regulowany płynnie w 2 podzakresach 15-150mA, 0,15-1,5A.
Taki zasilacz jest niezbędny do sprawdzania rożnych układów elektronicznych oraz przy konstruowaniu nowych urządzeń.[img][/img]
C5-C7

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 03 paź 2019, 12:32

Załącznik ma 97kB i nie wiem dlaczego nie chce się wkleić.
C5-C7

Awatar użytkownika
robak
gaduła
Posty: 1044
Rejestracja: 16 gru 2009, 15:06
Kontakt:

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: robak » 06 paź 2019, 19:17

Onufry pisze:
03 paź 2019, 12:32
Załącznik ma 97kB i nie wiem dlaczego nie chce się wkleić.
zmień rozmiar zdjęcia do 25
zielono mi C5

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 08 paź 2019, 19:41

Niestety poprzedni obrazek się nie wkleił mimo zmniejszenia do 18 KB. Więc przedstawiam następne urządzenie.
2. Zasilacz uniwersalny, regulowany, ładowarka akumulatorów.
Ładowałem kiedyś swój akumulator samochodowy pożyczonym prostownikiem i denerwowało mnie to, że nie wiem jaki jest prąd ładowania. A nie wierzyłem, że prostownik bez regulacji może pasować do wszystkich akumulatorów. Co z tego, że mogę go zmierzyć swoim miernikiem jak i tak nie mogę nic zmienić. Postanowiłem zrobić swój. I wyszło z tego coś więcej niż tylko ładowarka. Zasilacz posiada płynną regulację 0-230V/0,8A i 0-24V/4A(krótkotrwałe 6A). Regulacja jest zarówno prądu stałego jak i przemiennego. Szczególnie ciekawa jest regulacja prądu przemiennego. Jest to regulacja autotransformatorem, a więc pełny sinus bez żadnych skoków i zakłóceń. No i oczywiście jest pomiar prądu i napięcia. Rok wykonania 1984. a więc 5 lat jako tetrus. Gdyby nie ten zasilacz nie odratował bym swego akumulatora w wózku. Posadziłem niechcący ten akumulator do „0”. Wózek był w bagażniku samochodu. Zimą samochodem przez 2 miesiące nie jeździłem. Ktoś przedtem musiał coś z bagażnika wyjmować i niechcący załączyć wózek. Po 2 miesiącach akumulator był totalnie rozładowany. Żadna ładowarka nie chciała nawet wystartować. Teoretycznie taki akumulator to złom, ale okazało się ze nie MK. Podłączyłem swój zasilacz i ustawiłem 12V. Żaden prąd nie płynie. Jechałem więc powoli napięciem w górę aż do 20V i wtedy wskazówka pomiaru prądu drgnęła. Prąd zaczął powolutku rosnąć a ja zacząłem powolutku zmniejszać napięcie. Zatrzymałem się przy 15V. Niestety po wyłączeniu zasilacza napięcie spadało do kilku V. Ale po godzinie ładowania spadało już do ok. 11V. Podłączyłem wtedy firmową ładowarkę. Wystartowała. Akumulator się naładował. Po kilku ładowaniach i rozładowaniach akumulator odzyskał ok. 2/3 swojej pojemności. Znamionowe jest 31Ah, obecnie - 20Ah.
Zdjęcie zasilacza w załączeniu.[img][attachment=0]2.a Zasilacz uniersalny.jpg[/attachment][/img]
Załączniki
2.a Zasilacz uniersalny.jpg
2.a Zasilacz uniersalny.jpg (19.35 KiB) Przejrzano 661 razy
C5-C7

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 09 paź 2019, 20:27

[img][/img][quote=Onufry post_id=73450 time=1570098426 user_id=39846]
Moje urządzenia samoróbki.
1. Zasilacz stabilizowany z regulacją.
Zaczynam od najstarszego urządzenia, które jeszcze funkcjonuje. Zgodnie z zasadą "co było a nie jest nie pisze się w rejestr" nie podaję poprzednich, ani późniejszych obecnie nie używanych. Wykonałem to jeszcze jako OP ale podaję bo obecnie jeszcze ciągle go używam. Zdjęcie w załączeniu. Na środku u dołu zasilacza jest typ: Z-4/18/75. Oznacza to: zasilacz czwarty, urządzenie osiemnaste, rok 1975. Numerowałem wtedy swoje samoróbki. Czy są teraz jakieś urządzenia, które pracują lub będą pracowały 44 lata? Większość części do tego urządzenia kupowane były jako niepełnowartościowe lub wymontowane z urządzeń złomowanych. Za komuny sklepy były puste. Kupowanie często polegało na „załatwianiu”.
Parametry zasilacza:
Napięcie stabilizowane regulowane płynnie w 2 podzakresach 2-15V, 4-30V.
Ogranicznik prądowy regulowany płynnie w 2 podzakresach 15-150mA, 0,15-1,5A.
Taki zasilacz jest niezbędny do sprawdzania rożnych układów elektronicznych oraz przy konstruowaniu nowych urządzeń.[img][/img]
[/quote]
[attachment=0]1.a Zasilacz Z-4-18-75.jpg[/attachment]
Chyba za dużo namotałem bo post się powtórzył, ale obrazek się wkleił.
Załączniki
1.a Zasilacz Z-4-18-75.jpg
1.a Zasilacz Z-4-18-75.jpg (36.19 KiB) Przejrzano 572 razy
C5-C7

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 10 paź 2019, 11:36

Moje urządzenia samoróbki.
3. Wciągarka do wózka (skutera).
Jest to wciągarka do skutera Lark. Sterowanie bezprzewodowe pilotem. Niestety skuter się nie składa, a więc muszę najpierw zdjąć fotel i kierownicę. Koszt materiałów ok. 500 zł. Były kiedyś pytania czy może to zrobić każdy warsztat? Może, wystarczy mieć imadło, szlifierkę, spawarkę, wiertarkę i narzędzia podstawowe typu śrubokręt i kombinerki. Moja była robiona w warsztacie mniejszym niż garaż a montowana do samochodu na parkingu przy ulicy. W tym wypadku mój był pomysł, projekt, materiał i nadzór, a wykonanie syna. Zdjęcie w załączeniu.[img][/img]
[attachment=0]3.a Wciagarka do wózka.jpg[/attachment]
Załączniki
3.a Wciagarka do wózka.jpg
3.a Wciagarka do wózka.jpg (41.43 KiB) Przejrzano 501 razy
C5-C7

Awatar użytkownika
robak
gaduła
Posty: 1044
Rejestracja: 16 gru 2009, 15:06
Kontakt:

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: robak » 10 paź 2019, 12:25

A ja dzisiaj Pokażę wam patent, który wymyślił mój kolega żeby poczuć wiatr we włosach. Ile trzeba siły i wytrwałości żeby doprowadzić ten pomysł do końca. Bo przecież wiadomo że jeżeli nie masz palców sprawnych, to musisz o wszystko wszystkich prosić. O innych rzeczach już nie wspomnę.
https://youtu.be/18bLCynS6kI
zielono mi C5

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 10 paź 2019, 15:53

robak pisze:
10 paź 2019, 12:25
A ja dzisiaj Pokażę wam patent, który wymyślił mój kolega żeby poczuć wiatr we włosach. Ile trzeba siły i wytrwałości żeby doprowadzić ten pomysł do końca. Bo przecież wiadomo że jeżeli nie masz palców sprawnych, to musisz o wszystko wszystkich prosić. O innych rzeczach już nie wspomnę.
https://youtu.be/18bLCynS6kI
Bardzo mi się podoba. Ale jak to jest, że wózek inwalidzki wg przepisów nie możne przekraczać prędkości pieszego? Inna sprawa, ze nie podano jaka to prędkość. A biegacz to też pieszy, cha, cha.
C5-C7

Awatar użytkownika
robak
gaduła
Posty: 1044
Rejestracja: 16 gru 2009, 15:06
Kontakt:

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: robak » 11 paź 2019, 10:38

Onufry pisze:
10 paź 2019, 15:53
robak pisze:
10 paź 2019, 12:25
A ja dzisiaj Pokażę wam patent, który wymyślił mój kolega żeby poczuć wiatr we włosach. Ile trzeba siły i wytrwałości żeby doprowadzić ten pomysł do końca. Bo przecież wiadomo że jeżeli nie masz palców sprawnych, to musisz o wszystko wszystkich prosić. O innych rzeczach już nie wspomnę.
https://youtu.be/18bLCynS6kI
Bardzo mi się podoba. Ale jak to jest, że wózek inwalidzki wg przepisów nie możne przekraczać prędkości pieszego? Inna sprawa, ze nie podano jaka to prędkość. A biegacz to też pieszy, cha, cha.
Widzisz kiedy że tak powiem montowano przepisy ruchu drogowego, Czy ruchu pieszego. Nikt wtedy nie zdawał sobie sprawy że hulajnoga może jechać 25 km na godzinę. Albo wózek inwalidzki 40 km na godzinę. Na pewno będą musieli zrobić z tym porządek, Musi być jakaś zmiana przepisów. Bo to nie jest normalne żeby człowiek szedł po chodniku a koło niego ktoś śmigał 25 km na godzinę. Skutki mogą być co zresztą widać i słychać tragiczne. Ludzie powinni trochę mieć więcej oleju w w głowie, więcej rozsądku. Powinni być na pewno bardziej odpowiedzialni, nie można takimi małymi kółeczkami jechać tyle na godzinę. Przecież jak wpadniesz w dziurę to sam sobie krzywdę zrobisz. To jest temat rzeka
zielono mi C5

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 11 paź 2019, 12:22

robak pisze:
11 paź 2019, 10:38
Onufry pisze:
10 paź 2019, 15:53
robak pisze:
10 paź 2019, 12:25
A ja dzisiaj Pokażę wam patent, który wymyślił mój kolega żeby poczuć wiatr we włosach. Ile trzeba siły i wytrwałości żeby doprowadzić ten pomysł do końca. Bo przecież wiadomo że jeżeli nie masz palców sprawnych, to musisz o wszystko wszystkich prosić. O innych rzeczach już nie wspomnę.
https://youtu.be/18bLCynS6kI
Bardzo mi się podoba. Ale jak to jest, że wózek inwalidzki wg przepisów nie możne przekraczać prędkości pieszego? Inna sprawa, ze nie podano jaka to prędkość. A biegacz to też pieszy, cha, cha.
Widzisz kiedy że tak powiem montowano przepisy ruchu drogowego, Czy ruchu pieszego. Nikt wtedy nie zdawał sobie sprawy że hulajnoga może jechać 25 km na godzinę. Albo wózek inwalidzki 40 km na godzinę. Na pewno będą musieli zrobić z tym porządek, Musi być jakaś zmiana przepisów. Bo to nie jest normalne żeby człowiek szedł po chodniku a koło niego ktoś śmigał 25 km na godzinę. Skutki mogą być co zresztą widać i słychać tragiczne. Ludzie powinni trochę mieć więcej oleju w w głowie, więcej rozsądku. Powinni być na pewno bardziej odpowiedzialni, nie można takimi małymi kółeczkami jechać tyle na godzinę. Przecież jak wpadniesz w dziurę to sam sobie krzywdę zrobisz. To jest temat rzeka
Drobne wyjaśnienie prędkości wózków
Ustawa prawo o ruchu drogowym. Stan prawny: październik 2017r.
Art. 2. ust.:
23. pieszy – osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
58. wózek inwalidzki – pojazd konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się osoby niepełnosprawnej, napędzany siłą mięśni lub za pomocą silnika, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do prędkości pieszego;
Moje uwagi:
Prędkość chodu Korzenieckiego: ok. średnio 15km/h (średnia z 20km).
Prędkość Usaina Bolta: 44,72km/h.
A wystarczyło dodać: Dopuszczalna prędkość wszystkich pojazdów poruszających się po chodniku wynosi ...
Wydaje mi się, że prędkości najczęściej przekraczają samoróbki lub samodzielne zmiany w konstrukcjach fabrycznych.
C5-C7

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 11 paź 2019, 12:25

Moje urządzenia samoróbki.
4. Ładowarka do małych akumulatorów żel/AGM 48V.
Mam rower elektryczny 3 kołowy na baterie AGM 48V/12Ah. Po 6 latach 1 z akumulatorów w zestawie wysiadł. Pozostałe 3 miały jeszcze po ok. 7Ah. Ponieważ nie miałem takich w swojej hurtowni to wymieniłem wszystkie na 7Ah. Większe by się nie zmieściły. No i oczywiście ładowałem firmową ładowarką od roweru. Ładowarka posiada tylko diodę, która pokazuje ładuje czy nie i po naładowaniu zmienia kolor na zielony. Tak ma większość ładowarek. Ale coś mnie tknęło żeby zmierzyć prąd ładowania. No i wyszło, że jak na ładowarce pisze 2,5A to wciska 2,5A niezależnie jakie siedzą akumulatory. I tym sposobem po roku rozwaliłem akumulatory. A było tak pięknie, że szybko ładuje. Jak już nie mogłem nawet wyjechać z garażu to postanowiłem zrobić swoją ładowarkę. Moja ładowarka ładuje prądem 0,7A i wyłącza się przy 59,4V. Po naładowaniu moją ładowarką akumulatory trochę się odratowały. Najpierw przejechałem tylko 1km, po drugim ładowaniu 5km, po trzecim 7km, a teraz nie wiem ile przejadę. No i sygnalizacja 1 diodą też jest wątpliwa. U mnie są 3. Jedna sygnalizuje sieć, druga ładowanie, a trzecia stan naładowania. Wszystkie diody zasilane są z sieci i po zaniku prądu gasną. Kiedyś na firmowej ładowarce zapomniałem, że rower się ładuje. On oczywiście się naładował i wyłączył, ale nie wyłączyła się zielona dioda stanu naładowania. Tym sposobem po miesiącu akumulator się rozładował. Teraz nie wierzą firmowym ładowarkom i robię ich pomiary. Zdjęcie ładowarki w załączeniu.[img][/img][attachment=0]4. Ladowarka małych akumulatorów 48V.jpg[/attachment]
Załączniki
4. Ladowarka małych akumulatorów 48V.jpg
4. Ladowarka małych akumulatorów 48V.jpg (35.94 KiB) Przejrzano 374 razy
C5-C7

Awatar użytkownika
Onufry
cicha woda
Posty: 24
Rejestracja: 30 sie 2019, 16:24
Lokalizacja: Łomża

Re: Moje urządzenia samoróbki

Post autor: Onufry » 11 paź 2019, 15:38

Moje urządzenia samoróbki.
5. Miernik akumulatorów 12V.
Zwykle w serwisach robią pomiar i określają czy akumulator jest dobry czy zły, ale nie określają jego aktualnej pojemności. Chyba , że akumulator każą zostawić na kilka dni. Wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że mierzą pojemność. Mój miernik, a właściwie zestaw, jest do pomiaru aktualnej pojemności akumulatorów 12V, 1-80Ah, ale w razie potrzeby łatwo go można przerobić na 6V lub 24V i do większych pojemności. Ciekawostką jest to, że prawie wszystkie elementy pochodzą z czasów kiedy komuna padała i były wyprzedaże masy upadłościowej po cenie złomu. Jedynie co musiałem teraz kupić to zegar na targu za 5zł. Miernik może też służyć do innych celów np. jako regulator prądu do innych urządzeń, regulowany bezpiecznik itp.
Zdjęcie w załączeniu.[img][/img][attachment=0]5. Miernik akumulatorów.jpeg[/attachment]
Załączniki
5. Miernik akumulatorów.jpeg
5. Miernik akumulatorów.jpeg (69.2 KiB) Przejrzano 351 razy
C5-C7

ODPOWIEDZ